czwartek, 6 marca 2014

c.d

     Zgodnie z zapowiedzią rodziców opiekunka dziewczynki- Agata przybyła godzinę po ich wyjściu. Zosia była w złym humorze. Po kilku nieudanych zabawach poszła do łazienki. W tym czasie Agata postanowiła dowiedzieć się co się stało.
    -Paweł, wiesz może co stało się Zosi? Jest dziś taka ponura.
    -Bo dziś są jej urodziny, a rodzice poszli sobie do pracy.
    -Naprawdę? Urodziny? Może przygotujemy jej niespodziankę?
    -A gdzie ona właściwie jest?- zapytał Paweł.
    -W łazience.
     Plan wydawał się być prosty. Chcieli, żeby wszystko poszło dokładnie po ich myśli. Najpierw Agata miała wziąć Zosię na spacer, w tym czasie Paweł musiał przygotować niespodziankę.
     Agata poszła zawiadomić dziewczynkę o wypadzie na spacer. Zosi jednak nie było ani w pokoju, ani w łazience. Opiekunka przeszukała cały dom. Nie znalazła. "Zosiu! Chodźmy na spacer! Nie baw się ze mną w chowanego!"- krzyczała. Cisza. Nikt nie odpowiada.
    -Paweł! Zosi nigdzie nie ma!
    -Jak to?!
     Postanowili poszukać jej w ogrodzie. Pusto. W garażu- pusto, u sąsiadki też jej nie było.
    -Trzeba zawiadomić rodziców- zdecydował Paweł.
    -Ale... Stracę pracę jak jej nie znajdziemy. Nie dzwoń- błagał opiekunka.
    -Wolę moją opcję- powiedział Paweł i od razu wyciągnął komórkę.
    -Dobrze, dzwoń. Postępujesz rozsądnie.
    -Mamo, przyjeżdżaj szybko- zaczął.
    -Co się stało?- zapytała spokojnie mama.
    - Zosia uciekła z domu!
    -Nic jej nie będzie. Nie przeszkadzaj mi.
    -Mówisz tak, jakby regularnie uciekała!
    -Poszukajcie w domu. Na pewno gdzieś się schowała.
    -Szukaliśmy. Nigdzie jej nie ma!- gorączkował się.
    -Jak mogliście do tego dopuścić?!
    -O! Teraz to się przejmujesz?
    -Zawsze się wami przejmowałam. Zaraz będę.- rozłączyła się.
     Agata i Paweł niecierpliwie czekali. Po kwadransie wreszcie przyjechała mama. Razem znów zaczęli szukać Zosi. Niestety nie mogli jej znaleźć. Parę godzin później zawiadomili policję.
     *     *     *
     Ni, i oto część dalsza mojego opowiadania. Mam nadzieję, ze was zaciekawi :D Piszcie co o tym myślicie :) Zainteresowani innymi postami? Poczytajcie i komentujcie poprzednie posty :D Zapraszam do miłego czytania.

7 komentarzy:

  1. Hei :) W opowiadaniu troszkę się nie orientuję, bo nie czytałam go od początku, ale jest nawet ciekawe. Ucieczka z domu, telefon na policję... no, no! Interesujące ;-) Ale troszkę ciężko mi się czytało przez tą czcionkę i brak myślników ;-) Ale i tak mi się podoba, fajnie piszesz, lubisz to, więc dalej! :D Ja też nie jestem mistrzem, ale może odwiedzisz mojego bloga i poczytasz opo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część opowiadania jest pod tym postem :D Jak chcesz przeczytaj :)

      Usuń
  2. Opowiadanie naprawdę wciąga:) Zazdroszczę talentu :) Pozdrawiam Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe opowiadanie, sama chciałabym jakieś napisać, ale nie wiem jak i o czym miałoby być :D

    Pozdrawiam, i zapraszam do siebie : encircledee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. wciągające ^.^ fajnie napisane, tak lekko się czyta ;d
    obserwujemy również :)
    http://julka-paulinaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zaczęłam czytać pierwszą część myślałam, ze będzie to głupie i nudne opowiadanie i małym rozpieszczonym dziecku. Dlaczego? Sama nie wiem, możliwe że jest to spowodowane tym, że nie lubię dzieci. Jednak po dalszym przeczytaniu bardzo mnie to wciągnęło. W pewnym sensie jest to banalna historia (tak mi się wydaje po przeczytaniu początku), ale jakaś taka inna od wszystkich. Nie mogę się doczekać dalszych części. Zapraszam
    http://this-is-my-very-special-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie piszesz ;) będę częściej wpadać ;D
    karolalife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń